Wiedza Tymoteusz Skwierawski

Jak poprawnie podłączyć przelew awaryjny w zmiękczaczu wody? Uniknij kosztownego błędu

Zalana kotłownia przez prosty błąd instalacyjny? Dowiedz się, jak poprawnie zamontować wąż od zaworu awaryjnego w zmiękczaczu i dlaczego grawitacja to klucz do bezpieczeństwa.

Jak poprawnie podłączyć przelew awaryjny w zmiękczaczu wody? Uniknij kosztownego błędu

Kupiłeś świetny zmiękczacz wody, zainstalowałeś filtry wstępne (jeśli wciąż masz wątpliwości, jak to zrobić, zajrzyj do naszego poradnika: Filtry przed zmiękczaczem – co musisz i co warto zamontować na wejściu do domu), a główne przyłącza nie przepuszczają ani kropli. Został tylko jeden mały, niepozorny element – kolanko przelewu awaryjnego z boku obudowy. Wielu instalatorów traktuje je po macoszemu, podłączając wężyk "byle gdzie".

To ogromny błąd, który ujawnia się w najgorszym możliwym momencie. Kiedy zawiedzie główny pływak odcinający w zbiorniku solanki (aby zminimalizować to ryzyko, dowiedz się jak często serwisować zmiękczacz wody i po czym poznać, że wymaga konserwacji), woda zaczyna niebezpiecznie rosnąć. Właśnie wtedy przelew awaryjny staje się ostatnią linią obrony Twojego domu przed zalaniem.

Jak zamontować go poprawnie, by zadziałał bezbłędnie? Odpowiedź kryje się w jednym słowie: grawitacja.

Różnica, której nie możesz zignorować: Ciśnienie vs Grawitacja

Zmiękczacz wody posiada zazwyczaj dwa odrębne odpływy. Największym błędem instalacyjnym jest traktowanie ich w ten sam sposób.

  1. Odpływ popłuczyn (z głowicy sterującej): To stąd wyrzucana jest brudna woda podczas regeneracji. Woda w tym przewodzie znajduje się pod ciśnieniem z sieci wodociągowej. Dzięki temu wąż ten może bez problemu iść "pod górę" – np. do odpływu umieszczonego kilkadziesiąt centymetrów wyżej, pod sufitem piwnicy lub do wysoko osadzonego syfonu. Ciśnienie z łatwością wypchnie tam wodę.
  2. Odpływ z przelewu awaryjnego (z obudowy/zbiornika soli): To proste kolanko wpięte w ściankę plastikowej obudowy. Tutaj nie ma żadnego ciśnienia. Jeśli woda przepełni zbiornik, zacznie po prostu wylewać się przez ten otwór – dokładnie tak samo, jak woda przelewająca się przez górny otwór w zbyt pełnej wannie.

Kluczowa zasada: Woda odprowadzana z przelewu awaryjnego spływa wyłącznie grawitacyjnie.

Prawo ciążenia nie wybacza. Jak poprowadzić wąż?

Skoro wiemy już, że przelew awaryjny działa tylko dzięki grawitacji, zasady jego montażu stają się oczywiste. Jeśli wąż z przelewu poprowadzisz choćby kilka centymetrów wyżej niż wysokość samego kolanka na obudowie – zabezpieczenie nie zadziała. Woda nie popłynie pod górę. Zamiast spłynąć wężykiem do kanalizacji, przeleje się przez krawędź obudowy prosto na podłogę Twojej kotłowni.

3 Złote zasady poprawnego montażu:

  • Bezwzględny spadek w dół: Wąż musi opadać w dół na całej swojej długości. Odcinek od kolanka w zmiękczaczu do samej kratki kanalizacyjnej musi zachowywać spadek.
  • Brak "syfonowania" węża: Unikaj sytuacji, w której wąż elastyczny swobodnie zwisa do samej ziemi, a potem podnosi się z powrotem do rury odpływowej, tworząc literę "U". W tym zagłębieniu zatrzyma się woda, tworząc naturalny korek, który może powstrzymać delikatny, grawitacyjny spływ.
  • Zabezpieczenie opaską zaciskową: Plastikowe kolanko przelewowe ma gładką powierzchnię. Zwykłe wsunięcie na nie węża to za mało. Aby mieć pewność, że wąż nie zsunie się pod własnym ciężarem lub w wyniku przypadkowego potrącenia, nałóż na łączenie metalową opaskę zaciskową ślimakową (tzw. cybant) i mocno dokręć.

Śmiertelny błąd instalatorów: "Zakazany trójnik"

Bardzo często osoby wykonujące instalację chcą ułatwić sobie pracę i zredukować ilość węży plączących się za urządzeniem. Kupują więc plastikowy trójnik i łączą wąż od popłuczyn (ciśnieniowy) z wężem awaryjnym (grawitacyjnym), a z trójnika puszczają jeden wspólny wąż do kanalizacji.

To najszybsza droga do katastrofy. Dlaczego? Kiedy zmiękczacz rozpocznie nocną regenerację (więcej o poszczególnych cyklach i tym, co w ich trakcie robi urządzenie, piszemy w artykule: Tryby pracy zmiękczacza wody – co oznaczają komunikaty na wyświetlaczu i jak go ustawić), głowica wyrzuci brudną wodę pod dużym ciśnieniem. Woda ta, trafiając na trójnik, pójdzie drogą najmniejszego oporu. Zamiast trafić do rury kanalizacyjnej, woda pod ciśnieniem wtłoczy się "pod prąd" przez wąż awaryjny prosto do wnętrza zbiornika z solą, momentalnie go przepełniając i powodując powódź.

Pamiętaj: Każdy z tych dwóch węży musi biec do kanalizacji całkowicie osobno!

Przerwa powietrzna (Air Gap) – higiena i bezpieczeństwo

Woda z kanalizacji to siedlisko niebezpiecznych bakterii. Nigdy nie wkładaj węża od przelewu awaryjnego (ani tego od popłuczyn) "na sztywno" głęboko w rurę kanalizacyjną, ani nie zanurzaj go w stojącej wodzie w syfonie.

Prawidłowy grawitacyjny spływ wody z przerwą powietrzną nad kratką ściekową.

Upewnij się, że między końcem węża a lustrem wody w kanalizacji istnieje tzw. przerwa powietrzna (Air Gap). Wąż powinien znajdować się np. tuż nad kratką ściekową w podłodze lub spływać do specjalnego syfonu z lejkiem. Dzięki temu, w przypadku niedrożności lub wybicia kanalizacji na osiedlu, brudna woda nie zassie się z powrotem do wnętrza Twojego zmiękczacza.

Podsumowując: prawidłowy montaż przelewu awaryjnego to detal, który ratuje dom przed tysiącami złotych strat. Skieruj wąż grawitacyjnie w dół, zabezpiecz go opaską, nigdy nie łącz z innym odpływem i śpij spokojnie!


Szukasz sprawdzonego urządzenia na lata lub potrzebujesz wsparcia przy konfiguracji swojej kotłowni? Odwiedź nasz sklep internetowy i sprawdź niezawodne zmiękczacze wody z podwójnym zabezpieczeniem antyzalaniowym. Chętnie doradzimy Ci w wyborze i podpowiemy, jak zamontować wszystko zgodnie ze sztuką.

Autor: Tymoteusz Skwierawski

Ekspert zespołu Czysty System. Dzieli się wiedzą na temat uzdatniania wody, ekologii i nowoczesnych rozwiązań domowych.